www.denma.pl

Lotos Gdynia - AZS Jelenia Góra 98:74


Bez mistrzyni olimpijskiej Ruth Riley przystąpiły do rewanżowego spotkania play off z AZS Jelenia Gora koszykarki Lotosu. Trener gdynianek Roman Skrzecz zdecydował się odsunąć ją od drużyny po bardzo słabym występie w meczu piątkowym. Absencja amerykańskiej środkowej nie miała większego wpływu na postawę jego podopiecznych, które znów musiały twardo walczyć o zwycięstwo.
Problem trenera Skrzecza polega na tym, że ma w składzie cztery Amerykanki, a w jednym meczu mogą grać tylko trzy. Rotacja między nimi jest konieczna. Do tej pory dotyczyła ona jednak tylko: Betty Lennox, LaTanyi White i Nykeshy Sales, które operują na obwodzie. Wydawało się, że pozycja środkowej, na której gra Riley, jest zbyt ważna dla drużyny i nie będzie podlegała rotacji. Trener Skrzecz udowodnił jednak, że nie zamierza tolerować w drużynie Świętych Krów. Wprowadził zasadę: Zagrałaś słabo, następny mecz oglądasz z trybun.
To nam się podoba. Nikt przecież nie wymyślił jeszcze lepszego sposobu na motywowanie sportowców, jak wprowadzenie między nimi rywalizacji o miejsce w składzie. Jeśli prowadzona jest ona konsekwentnie i oparta na zdrowych zasadach, z reguły nie psuje atmosfery w zespole i nie wywołuje u zawodniczek frustracji. Przeciwnie, solidnie pracują na treningach i w kolejnym spotkaniach starają się pokazać z lepszej strony. Mamy nadzieję, że tak samo będzie z Riley, która przy niskiej skuteczności w pierwszym meczu z AZS zdobyła dla Lotosu zaledwie dwa punkty.
Rewanż gdynianki rozpoczęły od prowadzenia 12:0 ale szybko straciły przewagę. Na początku drugiej kwarty przegrywały nawet różnicą pięciu punktów. Przyjezdne do połowy trzeciej kwarcie utrzymywały kontakt punktowy (60:52 po trójce Natalii Małaszewskiej), ale podobnie jak w pierwszym spotkaniu, im bliżej końca, tym bardziej rosła przewaga Lotosu. Lepiej zagrały gdyńskie środkowe, Ewelina Kobryn od początku meczu, a Magdalena Leciejewska i Tatiana Troina w drugiej jego części. - Cieszą mnie zwycięstwa nad Jelenią Górą oraz 24 asysty w drugim spotkaniu. Gorzej jeszcze było z obroną - powiedziała nam po meczu Kobryn.



19773 |17372 |1092 |88 |4643 |14553 |15711 |12092 |6450 |5988 |