Do trzech razy sztuka
W ekstraklasie piłkarek ręcznych nadszedł czas najważniejszych i decydujących rozstrzygnięć. Do ligowego finału play off zakwalifikowały się dwie najlepsze drużyny z poprzedniego sezonu. Broniące tytułu mistrzyń Polski zawodniczki Naty AZS AWFiS Gdańsk oraz srebrne medalistki sprzed roku, SPR Lublin.
Złote medale i tytuły mistrzowskie zdobędą szczypiornistki tej drużyny, która pierwsza wygra trzy mecze. Zatem chciałoby się napisać do trzech razy sztuka... W teoretycznie lepszej sytuacji, co też trzeba podkreślić, są lublinianki, które po sezonie zasadniczym zajmowały w tabeli pierwsze miejsce. To w Lublinie rozpocznie się rywalizacja o mistrzowski tytuł i tam też ewentualnie zakończy.
Pierwszy mecz SPR Lublin - Nata już w środę. Dwa kolejne spotkania odbędą się 7 i 8 maja w Gdańsku. Jeżeli rywalizacja nie zostanie rozstrzygnięta, to dodatkowe terminy wyznaczone są na 14 i 15 maja w Lublinie.
Lublinianki, już na starcie finałowych potyczek, mają nad akademiczkami pewną przewagę. One awans do finalu wywalczyły już w minioną sobotę i do środy mogły się spokojnie przygotowywać do pierwszej potyczki z Natą. Gdańszczanki jeszcze w niedzielę toczyły bardzo twardy i zacięty bój z Zagłębiem Lubin, a wtorek spędzą w podróży. Czasu na odpoczynek mają więc znacznie mniej.
- To prawda - mówi trener Naty, Jerzy Ciepliński - ale nic na to nie poradzimy, a więc i nie ma sensu narzekać. W ostatnim czasie w Lublinie na ogół nie przegrywaliśmy. Teraz finałową potyczkę też warto byłoby zacząć od zwycięstwa. Tak, ten pierwszy mecz w Lublinie może być najważniejszy w całej walce w obronie mistrzowskiego tytułu. Zespół pokazał w meczach z Zagłębiem, że ma charakter i potrafi walczyć. Dziewczyny chcą to potwierdzić na parkiecie w Lublinie. Chcemy mieć złote medale, chcemy obronić mistrzowski tytuł i to jest dla nas w tym kończącym się sezonie najważniejsze. Nie możemy nawet pomyśleć, że srebro i tytuł wicemistrzowski też mógłby nas zadowolić - zakończył trener.
Ważną postacią w zespole Naty jest zdobywczyni 35 bramek w półfinałowych spotkaniach play off z Zagłębiem Lubin, Karolina Kudłacz. Jedna z najlepszych aktualnie polskich szczypiornistek przed wyjazdem do Lublina mówi krótko:
- SPR to na pewno dobry zespół, ale my mamy szansę wygrać z lubliniankami finałową rywalizację i mocno wierzę, że obronimy mistrzowski tytuł.
Tytuł mistrzyń Polski, w barwach lubelskiego zespołu, zdobywały zawodniczki Naty - Agnieszka Truszyńska, Hanna Strzałkowska i Agnieszka Wolska.
- To już historia - mówi ta pierwsza - a najważniejsze jest to, co przed nami. Jeżeli udałoby nam się wygrać w środę w Lublinie, to złote medale będą na wyciągnięcie ręki. Jeżeli nie, to i tak walczyć będziemy do końca, bo my chcemy ten tytuł obronić.
13470 |4969 |15536 |4155 |15290 |6125 |7119 |19129 |8627 |14875 |