www.denma.pl

Bytów. Pijany operator wyjechał na drogę


Są ludzie, których nie przestraszą żadne kary za jazdę po pijanemu. Piją i już. A najlepszym przykładem może być mieszkaniec podbytowskiej wsi. Za pijaństwo stracił uprawnienia do kierowania wszelkiego rodzaju pojazdami. Nie wolno mu było usiąść za kierownicą jeszcze przez wiele miesięcy. Problem w tym, że „zapomniał”. Pracował w lesie przy wyrębie drzew. Maszyną, którą kierował wyjechał na drogę. Spowodował wypadek. Jego pojazd zderzył się z jadącym z przeciwka volkswagenem golfem.
- Ustaliliśmy, że 50-letni kierowca maszyny wyjechał z leśnego parkingu prosto na drogę Bytów-Borzytuchom - mówi Stanisław Tempski. z bytowskiej policji. - W tym czasie nadjeżdżał golf. Doszło do zderzenia. Gdy przyjechaliśmy na miejscu był tylko kierowca golfa. Operator uciekł.
Kierowca golfa z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala. Policjanci szybko znaleźli też operatora maszyny i ustalili powód ucieczki.
- Miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu - dodaje Tempski. - Niedawno stracił prawo jazdy za jazdę po pijanemu.
Mężczyzna wytrzeźwiał w policyjnym areszcie i po złożeniu wyjaśnień wrócił do domu. Niebawem stanie jednak przed sądem. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności, a także wysoka grzywna. Prawa jazdy nie odzyska już bardzo długo.



12383 |8218 |12884 |19369 |669 |8581 |3762 |16062 |16994 |8233 |